logo

Mówimy prosto o trudnych dziedzinach ...

...fundusze europejskie, przedsiębiorczość, innowacje

Planujesz zdobyć zagraniczne rynki? Oto, jak powinna wyglądać twoja strona internetowa

4 lipca 2016

Atrakcyjna strona internetowa w języku obcym to jeden z najważniejszych elementów promocji przy wchodzeniu na rynki zagraniczne. Potwierdza ona, że firma przybywająca zza granicy dba o własny wizerunek; jest więc szansa, że równie dobrze potrafi zadbać o klienta. Postanowiliśmy przyjrzeć się stronom internetowym kilku firm i sprawdzić, w jakim miejscu są polscy przedsiębiorcy. Wybraliśmy pięć firm z Wielkopolski, które celują w zagranicznego klienta lub mają takie plany i już na starcie mogą pochwalić się solidną „wizytówką” w Internecie. Czego pozostali mogą się od nich nauczyć? I co powinni jeszcze poprawić?

  1. Trąbczyński (branża: wnętrza – schody, podłogi)

Po wejściu na stronę witają nas profesjonalne zdjęcia wnętrz, które płynnie zmieniając się pokazują przekrój dostępnych produktów. Treści w poszczególnych zakładkach są odpowiedniej długości – zawierają tylko niezbędne informacje i są dostępne w dwóch językach obcych – angielskim oraz niemieckim. Świetną wizytówką jest podstrona „O firmie”, na której obok zdjęć wnętrz znalazły się ujęcia inżynierów przy pracy. Taka kompilacja pokazuje nie tylko ostateczny produkt, ale także kto za nim stoi. Nie obyło się jednak bez błędów – strona nie jest responsywna i użytkownicy urządzeń mobilnych mogą nie znaleźć schowanego poza obszarem ekranu menu. Nieco rozczarowuje też częstotliwość ukazywania się aktualności – na pierwszej stronie archiwum widnieją wpisy sprzed trzech lat. Jesteśmy pewni, że w firmie działo się znacznie więcej – warto się tym pochwalić. Krótka notka raz na miesiąc nie jest dużym wysiłkiem, a pokazuje klientowi, że nasza firma żyje!

Warto poprawić: aktualizację treści, responsywne menu

  1. Smart Design Expo (branża: wystawowa)

Minimalistyczny design i single page design dobrze współgrają składając się na estetyczne doznania u internauty. Krótkie, przejrzyste menu oraz zwięzłe treści w poszczególnych sekcjach sprawiają, że odwiedzanie strony jest czystą przyjemnością. Niekiedy przewijanie jest nieco uciążliwe (np. na podstronie Construction), ale drobne błędy nie wpływają na jednoznacznie pozytywną ocenę. Niestety strona wygląda gorzej na smartfonach – choć jest responsywna, elementy menu nachodzą na siebie, a tekst o podpisy pod zdjęciami członków zespołu znikają za krawędzią ekranu. Dostępność tylko w języku angielskim to dość mało, jak na firmę z planami ekspansji zagranicznej, ale rozumiemy, że na wszystko przyjdzie czas.

Warto poprawić: responsywność, przewijanie

  1. Bejot (branża: meblarska)

Nietypowy slider i kafelkowa budowa strony głównej wyróżnia Bejot i zapada w pamięć. Profesjonalne zdjęcia i jasne tło sprawiają, że stronę przegląda się przyjemnie. Nieco rozbudowane menu może początkowo przytłaczać, ale treści są pokategoryzowane czytelnie. Duży plus należy się za tłumaczenia treści w językach angielskim i niemieckim. Dobrym pomysłem jest możliwość ściągnięcia katalogu produktów w PDF, który możemy „zabrać ze sobą” i przeglądać nawet jeżeli nie mamy dostępu do Internetu. A jeżeli mamy – możemy cieszyć się bardzo precyzyjną responsywną wersją strony. Ciekawym pomysłem jest sprawnie działająca przechowalnia pozwalająca zachować wybrane przez nas produkty. Łyżką dziegciu jest analiza SEO – z najważniejszych braków należy wymienić brak metaopisu, który powinien przecież zachęcać do wejścia na stronę z poziomu wyszukiwarki (wyników wyszukiwań).

Warto poprawić: SEO

  1. Bizuu (branża: odzieżowa)

Minimalistyczny design strony internetowej świetnie pasuje do oferowanej przez Bizuu nowoczesnej odzieży. Strona jest prowadzona w języku polskim i angielskim – są więc solidne fundamenty pod budowanie marki za granicą. Uwydatniają się również zalety kafelkowego designu – taki najłatwiej dostosować do urządzeń mobilnych o różnych przekątnych ekranu. Są pewne braki w SEO - na pierwszy rzut oka rzuca się brak słowa kluczowego w metatytule i zbyt długi metaopis, który powinien zachęcać do wejścia na stronę z wyszukiwarki. Brakuje również alternatywnych opisów przy obrazkach. Lista jest znacznie dłuższa, co nie zmienia faktu, że jeżeli klient już trafi na stronę, chętnie będzie na nią wracał.

Warto poprawić: SEO

  1. Legimi (branża: nowe technologie – e-booki)

Na dużym ekranie strona internetowa robi bardzo dobre wrażenie – jest przejrzysta i atrakcyjna wizualnie. Niestety zdecydowanie gorzej jest na urządzeniach mobilnych, a przecież to właśnie im jest dedykowana usługa oferowana przez Legimi. Strona internetowa nie jest responsywna, dlatego po dopasowaniu się do ekranu smarftona staje się praktycznie nieczytelna. Bardzo dobrze, że znalazło się miejsce na blog, ale przydałoby się więcej wpisów poświęconych rynkowi e-booków w ogóle, a nie tylko tych traktujących bezpośrednio o ofercie firmy. W tym przypadku nie bierzemy pod uwagę tłumaczenia na język obcy, ponieważ dotychczas w ofercie były książki w języku polskim. Rozumiemy, że wraz z ekspansją za granicę pojawią się odsłony w innych wersjach językowych.

Warto poprawić: responsywność, blog

Podsumowując, polski biznes ma w marketingu internetowym dwie pięty achillesowe – dostosowanie stron do urządzeń mobilnych (responsywność) oraz optymalizacja treści na stronie pod wyszukiwarkę (SEO). Ten drugi element analizowaliśmy przez pryzmat Google, a wiadomo, że w przypadku ekspansji na rynki azjatyckie należy wziąć pod uwagę algorytmy Yandexu czy Baidu. O podstawach marketingu internetowego w Chinach pisaliśmy całkiem niedawno. Pozytywnie zaskakuje z kolei design, dbałość o profesjonalny materiał zdjęciowy i dobre tłumaczenia na języki obce. Jest dobrze, co nie znaczy, że nie może być lepiej. Trzymamy kciuki za polskich przedsiębiorców!

Zdjęcie w nagłówku: Sean MacEntee | Flickr na licencji CC BY 2.0. Tytuł: website ideas.

Wstecz