logo

Mówimy prosto o trudnych dziedzinach ...

...fundusze europejskie, przedsiębiorczość, innowacje

E-magazyn to więcej niż strona internetowa

16 stycznia 2016

E-magazyny, e-biuletyny, e-gazety, czyli cyfrowe czasopisma publikowane w sieci, nie są zjawiskiem nowym. Wydawcy zaczęli przenosić swoje tytuły do sieci, by zaoszczędzić na kosztach druku i dystrybucji. Jednak coraz więcej czasopism z sukcesem debiutuje w internecie, nie mając swoich papierowych odpowiedników.  

Smartlink od ponad trzech lat publikuje cyfrowe czasopisma dla swoich klientów, np. „Polska pięknieje” (Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju) , „RPO” (Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego), „Zobacz zmiany” (Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego), „Nasz region" (Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego), „Warmia i Mazury” (Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego). Od początku postawiliśmy na wersje HTML-owe, świadomie unikając prostszych w produkcji i tańszych flipping-booków czy (aktywnych) pdf-ów. Dlaczego? HTML daje dużo większe możliwości integracji multimediów (filmów, plików audio czy galerii zdjęć), a przede wszystkim umożliwia dostosowanie do różnych ekranów, w tym urządzeń mobilnych. Mobilne e-magazyny świetnie czyta się na ekranach smartfonów. To wymóg naszych czasów, w których ponad połowa internautów zaczyna surfowanie w sieci od urządzeń mobilnych.

Choć pod względem technologicznym nasze e-czasopisma są responsywnymi stronami internetowymi, to ich wydawanie znacznie różni się prowadzenia strony internetowej. Na czym polegają te różnice?

Cykliczność

Na stronach internetowych najczęściej znajdują się stałe treści i częściej zmieniające się, np. aktualności. W e-magazynie w regularnych odstępach czasu wymieniamy całą treść. A więc, nowe wydanie zastępuje stare. Istnieją różne sposoby, jak to technicznie wykonać. Najczęściej tworzymy stronę startową, z której likujemy do poszczególnych wydań czasopisma. Do tego celu możemy też wykorzystać istniejąca witrynę, np. firmową czy urzędową.

Layout

Wiele e-magazynów nawiązuje do layoutów papierowych czasopism. Mamy w nich wyrazistą winietę i wyraźny podział na poszczególne artykuły. Wydawcy  starają się trzymać przyjętego stylu graficznego – stałych fontów, podziału na kolumny, akapity. Zdjęcia i multimedia, a także ramki i wybicia umieszczane są zwykle w stałych miejscach.   

Redakcja

W przeciwieństwie do zwykłej strony internetowej prowadzenie czasopisma cyfrowego wymaga dużo większej dyscypliny. Wydając e-magazyn zobowiązujemy się do dostarczania nowych treść i ustalonych odstępach czasu. Musimy więc regularnie napisać, zredagować i zilustrować odpowiednią liczbę artykułów. Jeżeli nie jesteśmy w stanie tego zapewnić, to nie powinniśmy zabierać się za wydawanie. Nic dziwnego, że wydawcy czasopism online tworzą zespoły na wzór redakcji czasopism papierowych, w których pracują dziennikarze, redaktorzy, korektorzy, fotografowie i fotoedytorzy oraz graficy. Wszystko po to, żeby zapewnić odpowiednią jakość zamieszczanych tekstów. Ma to bezpośrednie przełożenie na czytelnictwo. A od liczby czytających zależy powodzenie naszego przedsięwzięcia.

Promocja

Papierowe gazety kupujemy w kioskach, salonach prasowych, supermarketach i w wielu innych miejscach. Wertując gazety na półkach natrafiamy na nowe tytuły. Cyfrowe periodyki można znaleźć podczas serfowania w sieci. Szansa, żeby je przypadkowo napotkać jest bardzo mała. Musimy sami dotrzeć do potencjalnego czytelnika. Jak to zrobić? Na przykład poprzez utworzenie listy potencjalnych zainteresowanych tematyką naszego czasopisma. Bardzo pomocne są media społecznościowe i newslettery. Sprawdzoną metodą jest umieszczanie banerów na stronach internetowych poświęconych tematyce naszego czasopisma. Sprawdzają się też papierowe ulotki i reklamy/artykuły sponsorowane w prasie tradycyjnej. Oczywiście nie ma nic lepszego niż dziennikarski tekst polecający nasz tytuł.

Andrzej Szoszkiewicz

Wstecz